odwiedziło mój blog

wtorek, 19 marca 2013

adopcja tak straszna? :/

Dzisiaj, w kolejce do kasy w tesco, usłyszałam dialog dwóch pań, stojących za mną.

pani A:  (...) yyyy stało się coś strasznego!
pani B: co, adoptowana jesteś?
pani A: hehe nie!
pani B: no to ne ma nic straszniejszego.


Jak ja teraz żałuję, że się nie odezwałam, bo bardzo się spieszyłam.

środa, 6 marca 2013

Pokoik gotowy

Tak tak, sama wytapetowałam, nie to, że mąż mnie zmusił do tego hihi, ja to uwielbiam, uwielbiam wszelkie remonty. Mój kochany mąż razem z bratem, wyszpachlowali, pomalowali na biało a reszta należała do mnie. Jak przyjemnie robić zakupy dzieciowe, kupiliśmy zabawną śpiewającą świnkę, kuchnię, książki z bajkami. Nie mogę uwierzyć, że nasze marzenie się spełni, cały czas widzę na nadgarstku mój tatuaż "Never Lose Hope" (nigdy nie trać nadziei) i uśmiecham się, będziemy rodzicami :)
Pokażę efekt mojej pracy, łóżko jak widać duże, ale nie ukrywam, że byśmy chcieli maleństwo, no a jak wiadomo kupić łóżeczko to nie problem :)



poniedziałek, 25 lutego 2013

2 tygodnie od kwalifikacji

No dobra, przyznaję się, dopiero mija dwa tygodnie od kwalifikacji a ja już niecierpliwie spoglądam na telefon.
Chyba ma wpływ na to, ostatnie wydarzenia jakie pokazują w telewizji, wszędzie krzywdzą dzieci, a ja ciągle myślę o naszym szczęściu, czy jemu krzywda gdzieś się tam nie dzieje, chciałabym już mieć swoje dziecko przy sobie, aby sobie spokojnie już spało we własnym pokoiku.

piątek, 8 lutego 2013

07.02.2013 rok Stało się :)

No wielkie coś się stało, mamy kwalifikację !!!!!!!! ależ się cieszę :) aż nie wiem co napisać jeszcze :) Miałam po pracy dzwonić a to pani zadzwoniła do nas dzisiaj :)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

termin kwalifikacji

Dziś zadzwoniłam do OA w sprawie kwalifikacji, okazało się, że dopiero 7 lutego się zbiera komisja, więc jeszcze 10 dni .

środa, 2 stycznia 2013

Certyfikaty

Podjechałam do rodziców na momencik, patrzę, poczt do mnie, na kopercie pieczątka "regionalny....", serce mi zabiło, bo nie wiem czemu pomyślałam, że może to kwalifikacje, a przecież dobrze wiem, że jeszcze czas do nich :)
W kopercie były dla nas certyfikaty ukończenia szkolenia oraz ankiety do wypełnienia, które mamy odesłać razem z naszą bajeczką. Śmiałam się do męża, że napisane na nich, że anonimowe, a jakim cudem, skoro je odsyłamy z bajeczką ;) Jedynie muszą się domyślić, które jest męża a które moje, chociaż i to nie trudno rozpoznać.

wtorek, 1 stycznia 2013

No i mamy Nowy Rok :)

Życzę wszystkim w Nowym Roku 2013, szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń i dziękuję bardzo za wsparcie w roku 2012 !